Super Bowl – co to jest? Wielkie amerykańskie święto sportu

My, Polacy, jesteśmy zapalonymi fanami sportu. Regularnie śledzimy poczynania naszych siatkarek, siatkarzy, tenisistek czy skoczków narciarskich. Nic nie może się jednak równać z ogromem emocji, jakie wywołują rozgrywki w piłce nożnej. Mundialem, EURO i finałami Ligi Mistrzów żyje nie tylko Polska, ale i cała Europa.

Podczas gdy u nas rozbrzmiewają okrzyki kibiców, a krew buzuje w żyłach, Amerykanie śpią i czekają na swoje wielkie święto sportu – Super Bowl.

Super Bowl – co to jest?

Co to jest Super Bowl? Czym zachwycają się Amerykanie? Super Bowl to finałowy mecz o mistrzostwo w futbolu amerykańskim ligi zawodowej. Możemy porównać go do finału Ligi Mistrzów, tylko na znacznie większą skalę. Tak, Super Bowl to po prostu mecz, ale jedyny w swoim rodzaju.

Oprawa jest naprawdę niezwykła. Myślisz, że bez względu na to, co wymyślą Amerykanie, ich finały nie równają się rozgrywkom w piłce nożnej? W sumie masz rację, z tym tylko, że nasze mistrzostwa to przy Super Bowl… wystrzał kapiszona. Niestety.

W Polsce futbol amerykański nie cieszy się dużą popularnością i już sama jego nazwa jest dla nas niezrozumiała. Jak Amerykanie wpadli na to, aby grę polegającą na rzucaniu piłki nazwać futbolem (foot-stopa, ball-piłka), a na kopaną mówić „soccer”?! My też nie wiemy, ale kochają futbol, a finałowy mecz jest dla nich największym świętem sportu.

Jedni podchodzą do niego bardzo poważnie, inni traktują, jak spotkanie towarzyskie, ale nikt nie pozostaje obojętny. Przez lata Amerykanie wypracowali sobie prawdziwe tradycje dotyczące tego, jak ten dzień spędzają, gdzie się spotykają, a nawet, co jedzą… I choć trudno w to uwierzyć, nawet reklamy emitowane w czasie transmisji, nie są zwykłymi reklamami!

Kiedy odbywa się Super Bowl?

Finałowa rozgrywka Super Bowl zajmuje już stałe miejsce w kalendarzu Amerykanów. Odbywa się w pierwszych tygodniach nowego roku, zawsze w pierwszą niedzielę lutego. Super Bowl od początku organizowano z wielką pompą, ale porównując starsze finały do tych dzisiejszych, okazuje się, że wyglądały bardzo słabo.

Dzień meczu finałowego zyskał już rozmiary święta narodowego. Za czasów Baracka Obamy poniedziałek po rozgrywkach próbowano nawet ustanowić dniem wolnym od pracy.

Nie zebrano jednak liczby podpisów wymaganej do rozpatrzenia petycji. Choć sama niedziela też jest dla wielu osób normalnym dniem pracy, to niemal każdy szef zwalnia pracowników wcześniej lub w ogóle firmy nie otwiera. On sam przecież też nie może przegapić takiego wydarzenia!

Gdzie Amerykanie mogą oglądać Super Bowl?

Poza stadionem wszędzie tam, gdzie mają dostęp do telewizora! Bilety na to wydarzenie nie należą do najtańszych. Kosztują średnio $3,000, ale nie gwarantujemy, że nie będą to miejsca zaraz za słupem.

Droższe bilety w sektorach to koszt ponad 20 tysięcy dolarów, a miejsca w loży, na którą można zabrać też przyjaciół, to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Dlatego najczęściej wybiera się skromniejszą wersję i urządza wspólne oglądanie w domu lub w barze.

W samych Stanach Zjednoczonych mecz Super Bowl gromadzi przed telewizorami ponad 100 milionów widzów, którzy wypijają miliard litrów piwa i zjadają ponad miliard 300 milionów panierowanych skrzydełek! To szczególne wydarzenie, kiedy można jeść wszystko, co niezdrowe – hamburgery, guacamole, chipsy i wszystko to, co można jeść palcami. Buffalo chicken wings to jednak już tradycja!

Każdy Amerykanin ruszy po kubełek z przekąskami, ale… nie każdy wróci z nim do domu. Tego wieczoru jest to bowiem rarytas deficytowy i w takich miastach, jak Nowy Jork, już wczesnym popołudniem jest on nie do zdobycia! Ostatnia nadzieja w “skrzydełkowym podziemiu”, o ile takie istnieje.

Ile trwa Super Bowl?

Sam mecz futbolu amerykańskiego trwa cztery kwarty po 15 minut. Zegar zatrzymuje się jednak po nieudanych podaniach, co wydłuża czas o dodatkowe minuty. Doliczając halftime, spędzimy przed telewizorem około trzech godzin.

Halftime to przerwa na reklamy i koncert na murawie, o którym marzy chyba każda gwiazda. Do tej pory zaszczytu dostąpili między innymi Jennifer Lopez, Shakira, Justin Timberlake, Beyonce, Madonna, U2, Lady Gaga, Prince, Katy Perry, Aerosmith, Michael Jackson i Maroon 5.

Astronomicznie drogie reklamy na Superbowl – o co tutaj chodzi?

Wiemy, że nurtują Cię, te reklamy Super Bowl i nie będziemy dłużej trzymać Cię w niepewności. O co chodzi z reklamami? Otóż ze względu na rangę wydarzenia i rekordową oglądalność, czas reklamowy podczas transmisji Super Bowl jest jednym z najdroższych. Jeśli 2 miliony dolarów za 30-sekundowy spot reklamowy w przerwie Gali Oscarowej, to dla Ciebie dużo, to wiedz, że przy Super Bowl jest to jak kieszonkowe nastolatki…

Za 30-sekundowy spot podczas finału płaci się co najmniej 5 milionów dolarów! Firmy wydają grube miliony po to, aby mieć 30 sekund czasu antenowego i drugie tyle, aby wyróżniać się z tłumu. Spoty na Super Bowl nie są to oczywiście filmiki, które utrudniają życie na co dzień. W reklamy przygotowane na mecz finałowy wkłada się więcej pracy i więcej pieniędzy.

Po co? Amerykanie kochają wszystko, co drogie i nieprzeciętne, więc uciążliwe na co dzień przerywniki, stają się tutaj osobnym widowiskiem! Ludzie prowadzą potem dyskusje na ich temat, głosują i wybierają najlepsze, a filmiki notują tymczasem rekordowe odsłony w sieci… Biznes się kręci?

Jedną z firm, która regularnie reklamuje się na Super Bowl, jest pewien producent chipsów. Dlaczego o nich wspominamy? Marka wybrała bowiem niecodzienną strategię i nie zatrudnia najlepszych specjalistów, ale organizuje konkursy w sieci i wybiera na Super Bowl filmiki stworzone przez zwykłych obywateli.

W 2015 roku wybrany spot, nakręcony za 2 tys. dolarów, przyniósł zwycięzcy milion dolarów nagrody. Co jednak najciekawsze firma szybko stała się ulubieńcem publiczności, ponieważ reklamy zawsze są zabawne i pełne humoru.

Na koniec zagadka – Czy wiesz, dlaczego mecz nazywa się Super Bowl? Co ma wspólnego futbol z „Super Miską”? Otóż określenie powstało od stadionu uczelni Yale, który swoim wyglądem przypominał właśnie miskę. W 1966 roku Lamar Hunt, były właściciel drużyny z Kansas, zaproponował, by mecz finałowy nazwać Super Bowl. Zainspirowała go prawdopodobnie zabawka Super Ball, za którą szalały w latach 60. wszystkie amerykańskie dzieciaki! I tak już zostało…